Odpowiedz Posty: 96
Ulubione klimaty Adamsky'ego
  • Awatar użytkownika
    Michalmaster
    Posty: 3163
    Rejestracja: 28 sie 2012, 14:55
    Reputacja: 0
    Nick w TDU2: Michalmaster
    Lokalizacja: Lublin

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: Michalmaster » 25 cze 2014, 10:58

    Fajne zdjęcia, a na tych polowaniach faktycznie jest niesamowity klimat :-)
  • adamsky73

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: adamsky73 » 14 lip 2014, 15:03

    A teraz z innej beczki i klimatycznie i geograficznie, czyli kilka mgnień z wyspy wiecznej wiosny. To mój drugi pobyt tam i za każdym razem ta wyspa usiłowała mnie zabić, więc raczej trzeciej próby nie dostanie :-D

    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Ostatnio zmieniony 14 lip 2014, 15:03 przez adamsky73, łącznie zmieniany 1 raz.
  • quba123pl

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: quba123pl » 14 lip 2014, 15:16

    Mmmm ale bajkowe wakacje :mrgreen: Z fotograficznego punktu widzenia to nr 2 i ostatnie :-P
  • Awatar użytkownika
    Michalmaster
    Posty: 3163
    Rejestracja: 28 sie 2012, 14:55
    Reputacja: 0
    Nick w TDU2: Michalmaster
    Lokalizacja: Lublin

    Re: Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: Michalmaster » 14 lip 2014, 15:46

    Zazdroszczę wyjazdu :-D Fajne zdjęcia, piękne widoki, jak dla mnie to z drogą świetne ;)
  • Hyundai

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: Hyundai » 14 lip 2014, 19:50

    Wspaniałe widoki i genialne zdjęcia :thumbup: Pozazdrościć ;-)
  • Awatar użytkownika
    BeliarPL
    Posty: 2463
    Rejestracja: 28 paź 2011, 16:07
    Medale: 1
    Reputacja: 6
    Imię: Wojtek
    Hobby: Fotografia
    Samochód: Tośka
    Nick w TDU2: wojtkiewicz389
    Steam ID: PendzoncyPierd
    Xbox Live: wojtkiewicz89
    Lokalizacja: Kraków
    :
    BTP 2015
    Polubił: 498
    Otrzymanych polubień: 641

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: BeliarPL » 14 lip 2014, 22:53

    Fajne zdjęcia, fajne widoki :) Choć do niektórych aż prosi się o użycie jakiegoś filtra bo aż oczy bolą :)
    Wyspy kanaryjskie są właśnie jednym z kandydatów do mojego wyjazdu w tym roku, faktycznie wieje tam tak bardzo jak to w internetach można wyczytać? :>
  • adamsky73

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: adamsky73 » 14 lip 2014, 23:46

    BeliarPL pisze:Fajne zdjęcia, fajne widoki :) Choć do niektórych aż prosi się o użycie jakiegoś filtra bo aż oczy bolą :)

    W jakim sensie mówisz o filtrach, bo nie bardzo wiem co masz na myśli? Tu chodziło mi o wrażenie maksymalnej ilości kolorów, a większość zdjęć jest robiona z polaryzacyjnym, bo inaczej nie wyszłoby dobrze przy takich kontrastach jakie tam panują.

    BeliarPL pisze:Wyspy kanaryjskie są właśnie jednym z kandydatów do mojego wyjazdu w tym roku, faktycznie wieje tam tak bardzo jak to w internetach można wyczytać? :>

    Kanary leżą w środku niczego więc często faktycznie wieje. Na Teneryfie są niektóre plaże przeznaczone w zasadzie głównie dla surferów, jak El Medano (16 zdjęcie), bo wieje tam ciągle i mocno, ale na tych "zwykłych" jak tej z palmami (Playa de Las Teresitas) też spotkałem się z takim wiatrem, że po 5 minutach od położenia ręcznika na piasku już był prawie całkowicie zasypany. Np. ta piękna plaża Playa de la Tejita z wystającą z wody czerwoną skałą (Montaña Roja) na 10 zdjęciu to jedyna plaża naturalnie jasna - piasek z Sahary sam tam przyleciał z wiatrem, więc jak idziesz wzdłuż niej to piasek wbija się w Ciebie jak igły. Ale jak dojdziesz bliżej tej skały, to osłania ona dostatecznie od wiatru i jest już OK. Poza tym, ponieważ Teneryfa jest na tym samym południku co Floryda, to słońce świeci bardzo mocno, mimo pozornie niezbyt wysokich temperatur i ten wiejący wiatr jest zbawieniem jak tam jesteś. Większość plaż w turystycznych rejonach na południu jest osłonięta od wiatru, więc nie masz co się martwić.
    Ale generalnie jeśli zależy Ci na pięknych plażach, to Teneryfę możesz wykreślić ze swoich planów wyjazdowych do końca życia, bez żalu. To wyspa najbrzydszych plaż na świecie, większość to czarny wulkaniczny szlam. Dodatkowo północ wyspy jest przez większość roku pod chmurami. Specyficzna wyspa. Jak piękne plaże to tylko Fuerteventura, choć tam też miejscami nieźle wieje.
    A nie myślałeś chociażby o Krecie? Znacznie cieplejsza woda, dużo pięknych plaż, więc jak na jednej wieje, to jedziesz na inną - wystarczy spojrzeć skąd jest wiatr i na mapie zobaczyć. Dodatkowo o niebo lepsze jedzenie, milsi tubylcy i dwukrotnie krótszy lot. Oczywiście mówię o mniej oklepanych miejscówkach i jeżdżeniu wypożyczonym autem.
    Ostatnio zmieniony 14 lip 2014, 23:46 przez adamsky73, łącznie zmieniany 1 raz.
  • Awatar użytkownika
    BeliarPL
    Posty: 2463
    Rejestracja: 28 paź 2011, 16:07
    Medale: 1
    Reputacja: 6
    Imię: Wojtek
    Hobby: Fotografia
    Samochód: Tośka
    Nick w TDU2: wojtkiewicz389
    Steam ID: PendzoncyPierd
    Xbox Live: wojtkiewicz89
    Lokalizacja: Kraków
    :
    BTP 2015
    Polubił: 498
    Otrzymanych polubień: 641

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: BeliarPL » 15 lip 2014, 0:14

    Chodziło mi właśnie o polar lub połówkowy :P Ale skoro mówisz, że już z polarem taki kontrast... To co by było w ogóle bez? :mrgreen:

    No to teraz tym bardziej przekreśliłem kanary ;-) Głównie ten wiatr mi przeszkadzał ale skoro i plaże to nic ciekawego to faktycznie nie ma to sensu :-)
    Właśnie prawdopodobnie zdecyduję się na greckie wysepki, kreta owszem, ale najchętniej pojechałbym na zakintos. Niby oklepany temat z zatoką wraku ale cholernie korci mnie aby zobaczyć to z bliska :)
  • adamsky73

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: adamsky73 » 15 lip 2014, 0:43

    BeliarPL pisze:Chodziło mi właśnie o polar lub połówkowy :P Ale skoro mówisz, że już z polarem taki kontrast... To co by było w ogóle bez? :mrgreen:

    Bez filtra wypala mózg :-D Strasznie pionowo i mocno tam słońce świeci. Na termometrze 28 stopni, wyjdziesz na 10 minut bez kremu z UV i skóra jak u raka :crazy:

    BeliarPL pisze: teraz tym bardziej przekreśliłem kanary ;-) Głównie ten wiatr mi przeszkadzał ale skoro i plaże to nic ciekawego to faktycznie nie ma to sensu :-)

    Kanary to wyspy molochowatych hoteli bez charakteru dla niemieckich i ostatnio rosyjskich turystów. Historii tam mniej niż w USA, a przewodnik po Teneryfie ma grubość ulotki z pizzerii, bo atrakcji brak. Ale za to nocne imprezy do świtu są wyrąbiste i dlatego tam wróciłem :-D

    BeliarPL pisze: kreta owszem, ale najchętniej pojechałbym na zakintos. Niby oklepany temat z zatoką wraku ale cholernie korci mnie aby zobaczyć to z bliska :)

    Tylko wiesz, że z bliska nie tak prosto ją zobaczyć? No i transfery powolnym promem też trochę zniechęcają. Na 2 tygodnie umrzesz z nudów, ale tydzień jeszcze da się wyżyć. Są tam też inne fajne miejsca, ale najczęściej zatłoczone jak Giewont w wakacje :lol:

    Wspomniałem o Krecie ze względu na jej wielkość i różnorodność. Nawet w weekend, kiedy na plażach roi się od miejscowych, da się znaleźć romantyczną zatoczkę z kamienistą plażą gdzie możesz mieć spokój, a i ponurkować jest sens, bo wśród kamieni trochę życia podwodnego jest. Kiedyś na pewnej kamienistej plaży zakochała się we mnie zielona rybka i przez cały dzień wchodząc do morza widziałem ją zaraz obok. Pływała obok nogi prawie jak pies ;-) Tylko, jak wspominałem, z daleka od molochowatych hoteli na północy, chyba że lubisz bawić się wśród Słowian :-D
    Mały kameralny hotelik rodzinny i naładujesz baterie na cały rok. Jeśli musisz jechać z biurem podróży to da się znaleźć niepozorne perełki, np. tutaj: http://www.itaka.pl/wczasy/grecja/kreta/hotel-peli,CHQPELI.html
    Wprawdzie tylko śniadania, ale za to tanio, przesympatyczna grecka rodzina, mama robi wyśmienite sałatki, wszystko ze swojego ogrodu, wieczorem zimne piwko nad basenem, albo na świeże rybki do portu spacerkiem. Piękną plażę widzisz z tarasu przy śniadaniu, a do dwóch najładniejszych plaż Krety - Elafonisi i Balos masz pół godzinki autem. W okolicy jeszcze przynajmniej 5 plaż na których warto być. W każdej wiosce przez którą przejeżdżasz jest jakaś lokalna knajpka w której za marne pieniądze zjesz świeżo złowione rybki, na dodatek w rodzinnej atmosferze, co czasem oznacza uczestnictwo w rodzinnej kłótni :-D a jak przyjedziesz następnym razem, to dostaniesz zimne piwko do obiadu gratis.
    Sorry, że tak się rozpisuję, ale Kreta to cudowne miejsce z historią dłuższą niż nasza europejska cywilizacja, przesympatycznymi ludźmi i odpowiednią wielkością. Poznałem ludzi, którzy jeździli tam 30 lat temu jako hipisi i nadal przyjeżdżają tam z dziećmi i się nie nudzą. Pojedziesz na miesiąc a i tak całej nie zwiedzisz. To taki mój drugi pier*olec po Italii :-D
    Ostatnio zmieniony 15 lip 2014, 0:43 przez adamsky73, łącznie zmieniany 1 raz.
  • Awatar użytkownika
    Outsider
    Posty: 115
    Rejestracja: 12 gru 2013, 14:06
    Reputacja: 0
    Samochód: Toyota Supra
    Nick w TDU2: Raaistlin1990

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: Outsider » 15 lip 2014, 15:54

    O, widzę, że obieżyświat z Ciebie niezły, więc skorzystam z okazji. Może polecisz jakieś fajne miejsce w Europie, gdzie można tydzień przyjemnych wakacji spędzić? Będę jechał we wrześniu z kobietą i nie za bardzo wiem, na co się zdecydować. Tyle fajnych miejsc, ale od czegoś trzeba zacząć (to będzie pierwszy taki wyjazd, dotychczas wakacje głównie w Polsce albo w krajach sąsiadujących z nami). Jesteśmy młodzi, cenimy sobie romantyczną atmosfere, ale lubimy się też pobawić do rana, jak to pisałeś, bo na spokojne odpoczywanie będzie jeszcze czas.

    Kretą już mnie zachęciłeś, pytanie, czy masz jeszcze coś ciekawego w zanadrzu? Myślałem jeszcze nad Hiszpanią.
    Metin2 player
  • adamsky73

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: adamsky73 » 15 lip 2014, 17:04

    Outsider pisze:O, widzę, że obieżyświat z Ciebie niezły, więc skorzystam z okazji. Może polecisz jakieś fajne miejsce w Europie, gdzie można tydzień przyjemnych wakacji spędzić? Będę jechał we wrześniu z kobietą i nie za bardzo wiem, na co się zdecydować. Tyle fajnych miejsc, ale od czegoś trzeba zacząć (to będzie pierwszy taki wyjazd, dotychczas wakacje głównie w Polsce albo w krajach sąsiadujących z nami).

    Oj tam od razu obieżyświat. Zawsze lubiłem podróże, choć nie zawsze był na to czas i pieniądze, więc najpierw zjeździliśmy nasz piękny kraj, często po kilka miejsc w jedne wakacje, żeby zobaczyć jak najwięcej. Teraz też na każdym wyjeździe nie wyobrażam sobie siedzenia nad basenem i sączenia drinków zamiast solidnego zwiedzania i poznawania kultury, lokalnego jedzenia i ludzi. Wolę wydać kasę na wyjazdy niż na kupowanie kolejnych markowych ciuchów.

    Outsider pisze:Jesteśmy młodzi, cenimy sobie romantyczną atmosfere, ale lubimy się też pobawić do rana, jak to pisałeś, bo na spokojne odpoczywanie będzie jeszcze czas.

    Macie dużą przewagę nad ludźmi w średnim wieku, bo możecie bawić się gdziekolwiek nie wzbudzając sensacji. W moim przypadku nie ma już tak dobrze, choć nie mam problemu w integrowaniu się z ludźmi w każdym wieku i stanie, co w Polsce często jest w kategorii "nie wypada w tym wieku" :-D

    Outsider pisze:Kretą już mnie zachęciłeś, pytanie, czy masz jeszcze coś ciekawego w zanadrzu? Myślałem jeszcze nad Hiszpanią.

    No to Cię dla odmiany troszkę zniechęcę. Kreta jest bardzo duża i górzysta, więc przemieszczanie się wymaga czasu, szczególnie jeśli nie przywykłeś do śmigania agrafkami. A miejsca ciche i romantyczne są (na szczęście) oddalone od tych rozrywkowych, więc albo masz daleko do ciszy i spokoju, albo do zabawy. Słynną "kreteńską Ibizą" jest miejscowość Malia na północy - tam możesz się zabawić do rana, jeśli zniesiesz towarzystwo tysięcy zapijaczonych angielskich gówniarzy. Tylko musisz powiedzieć kobiecie żeby zabrała trochę szałowych ciuchów, żeby się nie wyróżniać. Mogą być kompletnie od czapy - nawet strasznie otyłe młode Brytyjki latają w różowych miniówach i krótkich koszulkach z wylewającym się tłuszczem. Można zdecydowanie pozbyć się kompleksów.
    Na całej reszcie wyspy, szczególnie w tych bardziej "prawdziwych" miejscowościach , są raczej kafejki i puby, gdzie nawet jeśli gra europejska muzyka i siedzi dużo lokalnej młodzieży, to nikt nie tańczy tylko gada ze sobą albo gra w gry planszowe :-D
    Na Twoim miejscu z greckich wysp pomyślałbym o Kosie. Na tydzień ma odpowiednią skalę - od biedy przejdziesz na piechotę (żartuję - 50x10 km). Nie brakuje niezatłoczonych plaż z pięknym piaskiem i przejrzystą wodą, ale też jest dużo takich z pełną infrastrukturą gdzie możesz wypożyczyć skuter wodny itp. Jak się znudzi to idziesz do tawerny na rybkę, baraninkę (pycha) czy po prostu sałatkę. Jak tym się znudzisz to idziesz pooglądać trochę ruin albo starówkę ich stolicy (też Kos, bardzo ładna), albo posiedzieć pod platanem Hipokratesa (tam się urodził). Jeśli wypożyczysz popularnego Suzuki Jimny to możesz zwiedzić każdą szutrową drogę i dotrzeć do większej ilości lokalnych plaż. Jeśli zwykłe plaże nie wystarczą to pojedziesz w miejsce na wyspie gdzie gorąca woda wypływa bezpośrednio z wnętrza wulkanu i możesz zażyć gorących kąpieli, a obok w knajpce zjeść pyszną smażoną ośmiorniczkę. Następnego dnia wsiadasz z innymi ludźmi na łódź i płyniecie na kilka godzin ponurkować w krystalicznej wodzie i popatrzeć na pływające na wolności delfiny, przy okazji odwiedzając inną wyspę - słynną z poławiaczy gąbek, gdzie kobieta może zakupić sobie tą naturalną prawdziwą gąbkę, a nie plastikowy szajs którego teraz używa :-D Nie brakuje na Kosie też rozrywek typu spory park wodny, czy kilka klubów dla Angoli w stolicy. Nawet jest jeden klub gdzie starsi panowie przychodzą z młodymi chłopcami... Aaaa zapomniałbym o punkcie obowiązkowym dla nowych - wieczór grecki. Za niewielkie pieniądze lądujesz w wiosce w górach i cały wieczór jesz i pijesz, oglądając występy lokalnych artystów różnej maści. Taki trochę przaśny, ale daje dużo frajdy i można potańczyć do greckiej muzyki z innymi turystami. Zachęciłem?
    Załączam parę widoczków
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Z innych miejsc pomyślałbym o Cyprze, ale to temat na inną bajkę :D
    Ostatnio zmieniony 15 lip 2014, 17:04 przez adamsky73, łącznie zmieniany 1 raz.
  • Awatar użytkownika
    Siemkins
    Administrator
    Administrator
    Posty: 7094
    Rejestracja: 07 lip 2010, 21:30
    Medale: 8
    Reputacja: 52
    Imię: Jacek
    Hobby: detailing, domowe wino, muzyka
    Samochód: Honda Accord VI
    Lokalizacja: Zielona Góra
    :
    Więcbork 2016 Szczyrk 2015 Bieliszów 2014 TorMania Regular Races Grozokonkurs
    Grozokonkurs Endurance
    Polubił: 1507
    Otrzymanych polubień: 1734
    Kontakt:

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: Siemkins » 16 lip 2014, 9:37

    Nie myślałeś o pracy w biurze turystycznym? :-)
    Prawdopodobnie najlepszy Admin na tym portalu z nickiem na "eS"
    Mogłem być majtkiem na twojej łajbie, a jestem kapitanem na swojej tratwie
    CZYTAJ TO
  • adamsky73

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: adamsky73 » 16 lip 2014, 10:56

    W Polsce to niewdzięczna robota, bo nasi turyści nawet w niebie by znaleźli powody do narzekań. Ale paru osobom już doradzałem dopasowany do budżetu wyjazd do Maroka, więc nie ma problemu jakby co :-D
  • Awatar użytkownika
    Outsider
    Posty: 115
    Rejestracja: 12 gru 2013, 14:06
    Reputacja: 0
    Samochód: Toyota Supra
    Nick w TDU2: Raaistlin1990

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: Outsider » 16 lip 2014, 15:45

    Świetny opis, dzięki za informacje. Poczytałem wczoraj trochę o Kos i wygląda naprawdę fajnie. Tym bardziej, że jak się uprzesz, to pół wyspy na rowerze zwiedzisz. Ciekawie to wygląda i kto wie, być może się tam wybiorę ;)

    A na temat Cypru też masz taką opowieść? :>
    Metin2 player
  • adamsky73

    Ulubione klimaty Adamsky'ego

    autor: adamsky73 » 16 lip 2014, 22:48

    Outsider pisze:A na temat Cypru też masz taką opowieść? :>

    Na temat Cypru mam inną, trochę już historyczną :-)
    Byłem tam wiele lat przed ostatnim kryzysem i był to mój pierwszy kontakt z Grekami. Wiem, że to Cypryjczycy, ale dla mnie oni tylko udają, a w duszy są Grekami. Ale po kolei.
    Cypr ma 2 oblicza - z jednej strony wyspa na której niedawno rolnicy jeździli na kozach, a później w szybkim tempie zaczęli jeździć S-klasą ze względu na niskie podatki i napływ obcego kapitału. Wieczorami młodzież wyjeżdża na bulwary odbajerzonymi lśniącymi furami z wielkimi spojlerami i głośnymi tłumikami. Mają nawet od dawna autostradę wzdłuż całej wyspy, dzięki której można się szybko znaleźć tam, gdzie chcesz (fot 1). Duże miasta są pełne hoteli różnych standardów, dookoła wyspy pływają tankowce i inne statki, mnóstwo jest ludzi z zagranicy - bogatych kulturalnych (o dziwo) Rosjan, są całe osiedla bloków Anglików, gdzie podczas sjesty i pozamykanych miejscowych barów możesz wpaść na hot-doga czy inny angielski wynalazek, nie brakuje też Polaków. Pozostałością po wpływach brytyjskich jest ruch lewostronny (fot. 7) i całkiem fajnie jest spróbować tego doświadczenia, bo wszystkie auta z wypożyczalni mają czerwone rejestracje, żeby miejscowi z daleka widzieli, że jedzie noob z Europy, który może na rondzie próbować jeździć pod prąd. Ludzie są bardzo mili, bo zostawiasz u nich kasę (kiedy do tego dorosną w naszych ośrodkach turystycznych...), dogadać się możesz praktycznie w każdym języku, a jedzenie pamiętam jako dość tanie (co się mogło zmienić przez kilkanaście lat). Ten nowoczesny obrazek turystycznego raju psują tylko 2 rzeczy. Po pierwsze kawał Cypru przywłaszczyły wredne Turki i tam nadal siedzą. Tak się pechowo składa, że w tym kawałku były najlepsze plaże i najfajniejsze ośrodki wypoczynkowe. Teraz część turecka jest oddzielona wysokim płotem z drutem kolczastym i można tylko poobserwować jak tam wszystko niszczeje zaniedbane. W większości ośrodków do których jeżdżą polskie biura podróży plaże są dość żenujące - jak np. ten skrawek na fot. 2. Taki żart przy ulicy, ale z leżakami i parasolem. Jedyne plaże na dobrym poziomie i przy okazji woda przejrzysta i ciepła jak w wannie (nie przesadzam) jest w miejscowości Agia Napa - fot. 3. Przy okazji tam też skupia się życie nocne dla młodych ludzi. Z drugiej strony jest sporo dzikich plaż, ale trzeba pojeździć i poszukać. Nie brakuje też zarąbistych miejsc do nurkowania (fot 4) albo po prostu romantycznych zakątków (fot 5). Terenówką możesz pojeździć po słonym jeziorze (fot 10), albo dojechać do plaży, na którą nocą wychodzą morskie żółwie składać jaja. Generalnie są olbrzymie ciekawe przestrzenie do zrobienia sobie Jeep Safari na własną rękę - patrz widok na zdj 6.
    Ale nie zapominajmy też o historii. To tutaj na plażę wyszła z morza Afrodyta i możesz oczywiście pojechać na tą plażę i też porobić fotki swojej Afrodycie. Podobno tamta pierwsza po każdej kąpieli odzyskiwała dziewictwo :-D . To tutaj, co wiedzą nieliczni, wśród całkiem rozległego pasma górskiego Troodos (fot. 8) jest góra wszystkich bogów - Olimp i warto poświęcić dzień żeby na nią wjechać, choć teraz jest tam baza bogów z USA (fot. 9), ale za to w okolicy można zobaczyć Dolinę Cedrów czy piękny klasztor Kykkos. Co z innych ciekawostek? Wino na Cyprze ma ponad 2000 lat tradycji i sławił je Homer czy faraonowie, więc warto też posmakować ich Commandarii, która od setek lat jest wytwarzana wyłącznie tradycyjnymi metodami. Stolica Cypru jest podzielona na dwie narodowości (Turków i Cypryjczyków) i jest to jedyna taka stolica na świecie. Można przejść na stronę Turecką, ale jeśli Turcy zechcą Ci podstemplować paszport, to Cypryjczycy już Cię nie wpuszczą z powrotem :-D Na Cyprze 4000 lat temu działała już wytwórnia perfum, której szczątki znaleziono kilka lat temu. Generalnie jest tu bardzo dużo zabytków i starych wioseczek znanych z rękodzieła, więc już na to można poświęcić sporo czasu. 320 słonecznych dni w roku powoduje, że trzeba mieć nieziemskiego pecha żeby tam trafić na niepogodę :-D Masz mnóstwo szlaków pieszych i rowerowych, wodospady, jaskinie, ciepłe morze i wspaniałą kuchnię śródziemnomorską - czego chcieć więcej? A dla wielbicieli kotów - są tam ich tysiące. Wszędzie
    Fotek się nie czepiać bo powstały w prymitywnej cyfrowej matrycy ówczesnego cuda o zawrotnej rozdzielczości całych 3 MP :-D
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Obrazek
    Ostatnio zmieniony 16 lip 2014, 22:48 przez adamsky73, łącznie zmieniany 1 raz.
Odpowiedz Posty: 96

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

Przejdź do