Odpowiedz Posty: 22
O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy
  • O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    Wiosna
    2
    8%
    Lato
    8
    32%
    Jesień
    9
    36%
    Zima
    6
    24%
     
    Liczba głosów: 25
  • Awatar użytkownika
    Source
    Posty: 1603
    Rejestracja: 07 lip 2012, 23:35
    Reputacja: 0
    Imię: Szymon
    Hobby: Rodzina
    Samochód: Audi
    Nick w TDU: [STRARS]Source
    Playstation Network: Czary93
    Lokalizacja: KOS
    Polubił: 27
    Otrzymanych polubień: 194

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Source » 26 lis 2014, 20:33

    Jak w temacie pochwalcie się. Możecie również opisać ciekawą lub nie sytuację z egzaminu. ;-)





    Osobiście zdawałem zimą, było sporo śniegu. Na zawracaniu najechałem na krawężnik tylnym kołem bo przejazd nie był odśnieżony i nie było widać dokładnie ile jest miejsca. :-D
    Ostatnio zmieniony 26 lis 2014, 20:33 przez Source, łącznie zmieniany 1 raz.
    Obrazek
  • Awatar użytkownika
    Hudy
    Moderator globalny
    Moderator globalny
    Posty: 3226
    Rejestracja: 20 lip 2010, 16:49
    Medale: 3
    Reputacja: 42
    Imię: Adrian
    Hobby: nie mam czasu
    Samochód: VRS Mk1
    Nick w TDU: Houdini
    uPlay: hudy.89
    Steam ID: wooxik89
    Xbox Live: wooxik89
    Klub: Telcontar_PL
    Lokalizacja: Pruszków
    :
    Barkowice 2017 Więcbork 2016 Szczyrk 2015
    Polubił: 989
    Otrzymanych polubień: 1481

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Hudy » 26 lis 2014, 20:47

    Mnie instruktor wysłał po 7 godzinach jazd na egzamin. Teorię zdawałem 2 razy, praktykę raz - pod koniec stycznia. Standardowo plac, później na miasto. Przejechałem się trochę po uliczkach, raz na rondzie i z powrotem do ośrodka. Żadnego parkowania, "esktremalnych" sytuacji - nuda :-|
    Core i7 4700MQ 3.4GHz | Crucial 8GB 1600Mhz DDR3 | nVidia GeForce GTX 780M 4GB DDR5 256 bit | Steelseries Rival 300 Hyperbeast | Logitech G29

    "Mnie nie interesuje co ludzie mówią, ponieważ ludzie tak naprawdę mówią wiele rzeczy, a nie mają pojęcia o czym mówią." R. Kubica
  • Awatar użytkownika
    Siemkins
    Administrator
    Administrator
    Posty: 6958
    Rejestracja: 07 lip 2010, 21:30
    Medale: 8
    Reputacja: 52
    Imię: Jacek
    Hobby: detailing, domowe wino, muzyka
    Samochód: Honda Accord VI
    Lokalizacja: Zielona Góra
    :
    Więcbork 2016 Szczyrk 2015 Bieliszów 2014 TorMania Regular Races Grozokonkurs
    Grozokonkurs Endurance
    Polubił: 1076
    Otrzymanych polubień: 1048
    Kontakt:

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Siemkins » 26 lis 2014, 21:25

    Jesień, późna jesień, bo bodaj 2gi grudnia, zimno. Jazdy jak to jazdy...rozjechały mi się na całe lato, a wyjazd na prawie 2 mc do Szkocji też sprawę przedłużył. Po powrocie chciałem od razu zdawać, było coś koło 11 listopada. W miejscu, na którym się wyłożyłem nigdy nie było auta w tym miejscu, co na egzaminie. Wyglądało to tak - i słusznie to ocenił egzaminator - że chciałem wymusić pierwszeństwo (krzyżówka, ja skręcam w lewo, a gość z naprzeciwka w swoje prawo, czyli tam gdzie ja chce jechać). Zrobiło mi się gorzko.
    Przywykłem do auta, do aury i do swoich trampków. A tu zimno, koło zera. No to 2 pary ciepłych skarpet i byle zdawać w tym samych butach, w których dobrze się czułem. Na początku idę na chojaka do egzaminatora i na pytanie czy wszystkie zasady co do przebiegu egzaminu są mi znane odpowiadam, że tak mniej więcej i że proszę o powtórzenie. Baaardzo mu się to nie spodobało :-)
    Plac poszedł ciężko - cofając po łuku za pierwszym razem nie chcąc trącić tej tylnej tyczki zaparkowałem tylko połową auta w kopercie :lol: więc na powtórce noga na pół sprzęgle, a konkretnie łydka, latała mi jak oszalała. Ale jakoś poszło. Wzniesienie na lajcie, więc jedziemy w miasto.
    No i tu rozpoczęło się moje zdziwienie i dekoncentracja....koleś nie włącza kamery :shock: Mam mu powiedzieć czy nie? Może chce mnie oblać i nie mieć świadków? Przed egzaminami trochę się tego typu przypadków naoglądałem w Internetach...A uj, jedziemy, ale ryje mi to banie.
    Wjeżdżamy w jakąś osiedlówkę, progi, ograniczenie do 20 i te klimaty. Jadę 30 albo 31km/h i koleś do mnie: to jest błąd, za szybko. Wcześniej stop na krzyżówce i start pod górkę i gaśnie. I odpalam i gaśnie. I jeszcze raz i znów gaśnie. To jest błąd. Takie głupie dwa błędy, że w sumie po paru minutach mam już po egzaminie, ale dopiero wówczas schodzi ze mnie stres, a przynajmniej jego paraliżująca część.
    Egzamin trwa dalej, kamery nadal wyłączone, więc uznaję, że po prostu dano mi szansę bym sobie pojeździł i nabrał ogłady, mimo że jest już pozamiatane. Jedzie mi się całkiem nieźle i od ładnych kilku minut nie ma żadnych komentarzy poza wytycznymi gdzie jechać. Wjeżdżamy na jakiś parking, na którym nigdy nie byłem i nie ćwiczyłem. Przede mną parkowanie przodem. Tam. Próbuje, ale egzaminator sam stwierdza, że jest za ciasno. Jedziemy dalej w poszukiwaniu miejsca do zaparkowania, ale parking się kończy, wyjechać nie ma jak, a na dupie już mam inne auto, które nie wiadomo skąd się znalazło na parkingu. Zauważam gdzieś wolne miejsce, ale jedyna opcja by tam się znaleźć i przepuścić typa, to parkowanie tyłem, czyli coś czego jak mnie pamięć nie myli nawet nie praktykowałem podczas kursu.
    Powoli, na wstecznym, wjeżdżam w tę przerwę, typ z innego auta przejeżdża, a ja się pytam, czy jeszcze kawałek dojechać do krawężnika czy jest okej, a typ do mnie: ale teraz nie parkujemy, nie mówiłem żeby parkować :lol: Aha, czyli plusa do dzienniczka nie będzie.
    Nie wiem kiedy minęło 30 minut, ale powoli zacząłem ogarniać okolicę i uznałem, że zmierzamy do ośrodka. W sumie zostałem przeczesany jakieś 45 minut. Czekam na bad news i słowo pocieszenia, a tu ku mojemu autentycznemu zdziwieniu koleś do mnie mówi, że egzamin zaliczony. Błędy, które popełniłem wcześniej naprawiłem w dalszej jeździe i zrehabilitowałem się. Pokreślił coś po karcie egzaminacyjnej, narysował strzałki od niezaliczonych elementów do zaliczonych/poprawionych i na zakończenie rzuca mi prosto w twarz: ma Pan jakieś zastrzeżenia co do przebiegu egzaminu? I trzyma w dłoni ten druczek, na którym czeka moja przepustka do świata kierowców. Yyyy,... Nie, nie mam, ale do tej pory ryje mi łeb pytanie: dlaczego kamery podczas całego mojego egzaminu były wyłączone? :drapięsię:
    Ale wtedy zwyczajnie bałem się zapytać. Za to szampan wieczorem smakował wybornie i dość powiedzieć, że zarówno za 1szym razem jak i drugim (w tych samych dniach i podobnych godzinach) zdawała moja Asia (nota bene z identycznymi rezultatami - mój fail - jej fail, moja victoria - nasze zwycięstwo). To chyba był było na tyle :-)
    Ostatnio zmieniony 26 lis 2014, 21:25 przez Siemkins, łącznie zmieniany 1 raz.
    Prawdopodobnie najlepszy Admin na tym portalu z nickiem na "eS"
    Mogłem być majtkiem na twojej łajbie, a jestem kapitanem na swojej tratwie
    CZYTAJ TO
  • Awatar użytkownika
    Cruz
    Posty: 1488
    Rejestracja: 10 sie 2014, 13:24
    Medale: 2
    Reputacja: 1
    Imię: Marcin
    Samochód: Lepszy Fiat niż z buta ślad :D
    Nick w TDU2: Cruz9483
    Klub: kiedyś był.
    Lokalizacja: Świdnik
    :
    DAKAR
    Polubił: 138
    Otrzymanych polubień: 962

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Cruz » 26 lis 2014, 21:38

    Zdawałem wiosną, dokładnie pod koniec maja. Oczywiście teoria jak i praktyka zdana za pierwszym razem. Jedynym błędem jaki popełniłem było złe cofnięcie po łuku. Za drugim już razem idealnie mi to wyszło i był to mój ostatni błąd na egzaminie praktycznym. Dalej było już lajtowo, jechałem sobie przez miasto bez jakiegoś większego stresu, mój egzamin trwał 40 minut i zdążyłem objechać kawałek miasta. Nie stresowałem się zbytnio bo wiedziałem, że to zdam, nawet gdybym trafił na upierdliwego egzaminatora. Trafił się w miarę normalny, nie było jakiejś stresującej atmosfery w samochodzie. Po zakończonym egzaminie nie skakałem z radości bo wiedziałem, że to zdam. Jak ktoś jest odpowiednio przygotowany, umie jeździć to zda za pierwszym razem. Choć zdarzają się wyjątki, że egzaminator naprawdę ma zły dzień i nawet najlepszego uwali... Cóż, życie.
  • Awatar użytkownika
    chybayoo
    Posty: 1330
    Rejestracja: 28 sie 2010, 17:40
    Medale: 1
    Reputacja: 29
    Steam ID: pleXo1337
    Klub: Telcontar_PL
    Lokalizacja: Łódź
    :
    BTP 2014
    Polubił: 145
    Otrzymanych polubień: 590

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: chybayoo » 26 lis 2014, 22:11

    Ja zdawałem na początku czerwca, zdałem za pierwszym razem. Zupełny lajcik, zero stresu. Bardziej się stresowałem wynikiem teorii :P. Koleś w porządku, całkiem miły był. Jedyny błąd popełniłem, gdy przy omijaniu samochodu przejechałem przez oś jezdni (nie było namalowanego pasa) i nie włączyłem kierunkowskazu. Jak wróciliśmy do ośrodka to myślałem, że mnie obleje, bo coś za szybko żeśmy wrócili :D (serio, jak dla mnie to trwało z 10 minut, a okazało się, ze nieco ponad 30). I takie nieśmiałe pytanie zadałem "czy ja zdałem? coś krótko trwał ten egzamin". Ten na mnie się patrzy z pokerową twarzą i mówi "wręcz przeciwnie, zdał pan, bardzo dobrze sobie pan radzi za kółkiem i gdyby wszyscy tak jeździli to byłoby wspaniale" czy coś w ten deseń. Podobnie jak Cruz nie skakałem z radości, bo innego wyniku nie brałem pod uwagę. Na jazdach w szkole nikt na mnie nie narzekał, zawsze słyszałem "wszystko super, tylko troszkę wolniej" :P.
    Intel i5 3570K @ 4,3GHz + Karakorum HP-120 | AsRock P67 Pro3 | 3x4GB DDR3 2000MHz CL10 | Gigabyte GeForce GTX1060 WF2 OC 6GB | CT275MX300SSD1 275GB SSD + ST1000DM003 1TB SATA3 + ST3500410AS 500GB SATA2 | Dell U2312HM
  • Awatar użytkownika
    Anioł Stróż
    Moderator globalny
    Moderator globalny
    Posty: 3749
    Rejestracja: 18 paź 2010, 21:45
    Medale: 3
    Reputacja: 22
    Imię: Czarek
    Samochód: Volvo V50 2.0D
    Lokalizacja: Warszawa
    :
    Barkowice 2017 Szczyrk 2015 Bieliszów 2014
    Polubił: 623
    Otrzymanych polubień: 692
    Kontakt:

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Anioł Stróż » 26 lis 2014, 23:02

    Teorię i praktykę zdawałem latem :thumbup:
  • Awatar użytkownika
    Courius
    Posty: 6256
    Rejestracja: 28 sie 2010, 1:03
    Medale: 11
    Reputacja: 40
    Nick w TDU: CouriusPL
    Nick w TDU2: CouriusPL
    uPlay: CouriusPL
    Steam ID: CouriusPL
    Lokalizacja: Polska, Nakło Śląskie
    :
    Barkowice 2017 Szczyrk 2015 Bieliszów 2014 DAKAR Mixed Mode PVP Summertime Endurance Event
    WIMP Grozokonkurs Endurance
    Polubił: 2879
    Otrzymanych polubień: 1590

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Courius » 26 lis 2014, 23:38

    Teorię i praktykę zdawałem podobnie jak Czarek, czyli w czasie lata, a dokładniej dosłownie pod koniec wakacji. Termin egzaminu teoretycznego i praktycznego miałem wyznaczony na ostatni tydzień sierpnia, więc było bardzo słonecznie i bardzo ciepło. Oszukałbym Was pisząc, że nie miałem obaw co do przebiegu egzaminu. Jako urodzony pesymista brałem pod uwagę, że przez drobną dekoncentrację mogę nie zdać egzaminu, co oczywiście bardzo by mnie zabolało. Jednak na przekór moim czarnym myślom egzamin teoretyczny zdałem za pierwszym razem. Stojąc przed drzwiami pracowni komputerowej, w której miał się odbywać ów egzamin czułem tremę, ale wraz z chwilą gdy usiadłem przed biurkiem z komputerem i przeczytałem pierwsze pytanie moje wszystkie negatywne przeczucia prysły. Egzamin teoretyczny przebiegł gładko, choć zdarzyły mi się błędne odpowiedzi, bo jak się później okazało brakło do maksimum dwóch pkt. czy tam trzech.. Generalnie wisiało mi to wtedy i wisi mi to teraz, że zaznaczyłem jakieś błędne odpowiedzi - przypuszczam, że chodziło o niezbyt zrozumiałe w 100% nagranie - wszak wszystkim chodzi o to, żeby zdać :-D

    Egzamin praktyczny miałem zaraz po egzaminie teoretycznym. Na początku musiałem czekać na start egzaminu, bo całej mojej grupie już zostali rozdzieleni egzaminatorzy, a ja chyba zbyt powoli schodziłem po schodach z pracowni komputerowej, serio i dostałem jakiegoś pierwszego lepszego egzaminatora z dziupli diabła, który był w tym momencie wolny. Plac manewrowy, to była dla mnie czysta formalność. Na początku kazali mi pokazać gdzie jest silnik, światła i dziura gdzie się wlewa płyn hamulcowy, a potem została oczywiście jazda po łuku. Wsiadłem, ruszyłem powoli - no bo po co miałem się śpieszyć? - i wykonałem całe zadanie za pierwszym razem. Potem było miasto i pierwszy problem. A mianowicie moja lewa noga i napięcie mięśni uda, i łydki... Silnik mi zgasł przy wyjeżdżaniu z WORD-u, co było spowodowane brakiem wyczucia sprzęgła przez podskakującą lewą nogę. O jak kląłem w myślach - "o cholera, ja mam problem z wyczuciem samochodu? JA? Noga mi skacze, ale dlaczego? Przez nerwy? Może, ale dlaczego miałbym odczuwać nerwy, jazda samochodem mnie odpręża, kurde co się ze mną dzieje" - dopiero po paru minutach doszło do mnie o co chodzi. Na placu miałem ustawić sobie fotel, prawda? Zrobiłem to, ale zapomniałem o wysokości siedziska... i tu leżał pies pogrzebany. Wiedziałem, że z podskakującą nogą daleko nie zajadę, więc zapytałem czy mogę poprawić fotel już na drodze publicznej. Egzaminator o dziwo się zgodził "pod warunkiem, że zrobi to Pan, gdy samochód będzie stał, o na przykład na tych czerwonych światełkach". Zrobiłem jak powiedział egzaminator i problem od razu przeszedł, a ja już na luzie przejechałem całą jazdę egzaminacyjną po mieście. Parkowania były, awaryjne hamowanie, ronda i inne pierdoły. W sumie po ponad 30 minutach jazdy zjechaliśmy do WORD-u. Na koniec egzaminator tylko dodał, że "musi Pan trochę bardziej stanowczo poruszać się po drodze" na co ja odparłem - "oczywiście, że będę się starał być bardziej stanowczy", a w myślach sobie dodałem "co wy sobie myśleliście, że przez nieuwagę upupicie mnie na przekroczeniu prędkości wy wstrętne sępy?!" :diabel: Podziękowałem za jazdę i tyle. Wszystko zdane za pierwszym razem, a ja głupi się martwiłem na zapas :lol:

    Obrazek

  • Awatar użytkownika
    Gruszmen
    Moderator globalny
    Moderator globalny
    Posty: 7775
    Rejestracja: 09 lip 2010, 19:17
    Medale: 10
    Reputacja: 33
    Imię: Sebastian
    Hobby: kupowanie mang
    Samochód: Opel Omega B FL 3.2 V6
    Lokalizacja: Pyrlandia
    :
    Barkowice 2017 Więcbork 2016 Szczyrk 2015 Bieliszów 2014 T.U. Regular Races
    DAKAR WIMP WIMP
    Polubił: 1583
    Otrzymanych polubień: 1841

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Gruszmen » 26 lis 2014, 23:52

    No to uwaga majster kierownicy teraz napiszę krótko :rotfl:

    Prawko zdałem za 5x :lol: późnym latem 9.09.2009r o godz. 9:09 (magia dziewiątek lub szóstek jak kto woli).
    Pierwsze podejście oblane na placu (łuk) początek września.
    Drugie oblane na placu (łuk) początek listopada.
    Trzecie oblane koniec stycznia na mieście. Przy zmianie pasa z lewego na prawy, pewien typ który trzymał mi się na zderzaku od kilku minut zaczął mnie wyprzedzać a ja unikając kolizji odbiłem mocno w lewo. Kamery były wyłączone.
    Czwarte podejście oblane pod koniec lipca. Trafiłem na gestapowca. Egzaminator doczepił się okularów a żadnej wzmianki na ich temat nie było w papierach
    (podczas styczniowego też miałem i nie było problemów) i po cichu mi szepnął podczas zaglądania pod maskę " I tak pan nie zda", więc oblany na łuku.

    Za piątym miałem tego samego co w styczniu. Plac idealnie, 30min jazdy i banan na twarzy.

    Części teoretyczne 2x zdawane bezbłędnie wciągu ok 3min :-D
  • Awatar użytkownika
    RaFaL
    Posty: 3580
    Rejestracja: 01 paź 2010, 19:09
    Reputacja: 1
    Samochód: Seat Leon Cupra R
    Lokalizacja: Lublin
    Polubił: 272
    Otrzymanych polubień: 912

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: RaFaL » 27 lis 2014, 0:20

    Zdawałem 1 września, trochę stresa miałem przed egzaminem, wszedłem na teoretyczny, chwila moment i zdane bez żadnego błędu, po teorii stres mnie już puścił, jakieś 10 min. czekania i część praktyczna, obsługa, łuk i wzniesienie bez problemu, wyjazd na miasto także, wróciłem na plac, żadnego błędu i egzamin pozytywny :) Do dziś mam kartkę z egzaminu :-P

    Obrazek
    Ostatnio zmieniony 27 lis 2014, 0:20 przez RaFaL, łącznie zmieniany 1 raz.
    ... dwie paczki na budziku nic innego tak nie kopie
    nawet najlepsze konopie w holenderskim coffee shop'ie
    LUB na rejestracjach to kontynuacja
    hot-dogi na stacjach odwrotna grawitacja
    to co mnie wzmacnia to fury i jazda
    to co mnie wzmacnia to nuta na maxa...
  • Awatar użytkownika
    Fufen
    Posty: 1216
    Rejestracja: 04 kwie 2013, 17:37
    Medale: 4
    Reputacja: 16
    Imię: Adrian
    Samochód: Mitsubishi Carisma
    Nick w TDU2: Fufen
    uPlay: CM-Fufen
    Klub: Club Mega
    Lokalizacja: Marklowice (SWD)
    :
    Barkowice 2017 Szczyrk 2015 Puchar Ferrari Endurance
    Polubił: 1109
    Otrzymanych polubień: 318

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Fufen » 27 lis 2014, 0:23

    Ty to miałeś Seba przeżycia :mrgreen:

    Ja swój zdawałem 13 października 2010 w środę. Teoretyczny jakoś od 9 do 9.20, zrobiłem chyba jeden lub dwa błędy, a jeszcze rano przed wyjazdem do WORDu powtórzyłem sobie na kompie pytania i większość trafiła mi się na egzaminie. Przypadek? :D (Oczywiście wszystkie próby robienia testów w domu kończyły się powodzeniem)
    Praktyczny zacząłem ok 11.00 było pochmurno ale sucho. Komputer mi wylosował płyn do spryskiwaczy i chyba miałem pokazać kierunkowskazy. Potem łuk i ruszanie na wzniesieniu z ręcznego - też poszło gładko. Jazda po mieście zleciała mi tak jak by to było 10 minut, a w rzeczywistości było jakieś 35. Jedyną sytuacją na której myślałem że oblałem było wjechanie na przejście dla pieszych gdzie z drugiej strony wchodziła jakaś starsza babka. Wiedziałem że spokojnie zdążę przejechać zanim jeszcze przejdzie metr ale z drugiej strony wjazd na pasy gdy jest tam pieszy może doprowadzić do oblania. Usłyszałem jedynie żebym więcej tak nie robił. Uff - ulga, mogę jechać dalej.
    Gdy jazda dobiegała końca i wjeżdżaliśmy do WORDu usłyszałem pytanie: "Który raz pan już zdaje?" no to ja mu na to "yy pierwszy" na jego twarzy lekkie zdziwienie i po chwili mówi "Bardzo dobrze pan jeździ. Gratuluję, zdane". I w tej chwili banan od ucha do ucha ale innej opcji nie brałem pod uwagę :D Jazdy też przebiegały bezproblemowo więc jak ktoś umie jeździć, nie zrobi żadnej gafy ani nie trafi na takiego co chce udu**ć to bez problemu zda.
    Obrazek
  • Awatar użytkownika
    Gruszmen
    Moderator globalny
    Moderator globalny
    Posty: 7775
    Rejestracja: 09 lip 2010, 19:17
    Medale: 10
    Reputacja: 33
    Imię: Sebastian
    Hobby: kupowanie mang
    Samochód: Opel Omega B FL 3.2 V6
    Lokalizacja: Pyrlandia
    :
    Barkowice 2017 Więcbork 2016 Szczyrk 2015 Bieliszów 2014 T.U. Regular Races
    DAKAR WIMP WIMP
    Polubił: 1583
    Otrzymanych polubień: 1841

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Gruszmen » 27 lis 2014, 0:40

    No przeżycia owszem :-D Wcześniej jakiegokolwiek kontaktu z autem nie miałem. Jazdy też bezproblemowo przebiegały.
    Dochodzę do wniosku, że pierwsze 2 oblane egzaminy na placu spowodowane były pogorszeniem się wzroku, trzeci nie do udowodnienia bo kamery off, czwarty stresem spowodowanym gadką egzaminatora a za piątym to już było zdam albo nie i pier..... to.
  • adamsky73

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: adamsky73 » 27 lis 2014, 12:41

    Ja też zdawałem w lecie. Teoria to oczywiście był pikuś. Później najpierw na A. Oczywiście przy pierwszym ruszeniu na placu złomiasty motocykl zgasł, przy drugim też, ale za trzecim poszło. Egzaminator uznał że to nie moja wina bo sprzęt rozregulowany na maksa. Na B nie było już najmniejszego problemu i też usłyszałem od egzaminatora tekst "żeby wszyscy tak jeździli".
    Z mojej grupy nie zdała tylko jedna kobieta która 3 razy próbowała wycofać między słupki i 3 razy je rozwaliła. Takie były czasy :-D
  • Awatar użytkownika
    Siemkins
    Administrator
    Administrator
    Posty: 6958
    Rejestracja: 07 lip 2010, 21:30
    Medale: 8
    Reputacja: 52
    Imię: Jacek
    Hobby: detailing, domowe wino, muzyka
    Samochód: Honda Accord VI
    Lokalizacja: Zielona Góra
    :
    Więcbork 2016 Szczyrk 2015 Bieliszów 2014 TorMania Regular Races Grozokonkurs
    Grozokonkurs Endurance
    Polubił: 1076
    Otrzymanych polubień: 1048
    Kontakt:

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Siemkins » 27 lis 2014, 12:56

    Lato, w lecie, latem. Byle łatwiej, byle się prześlizgnąć :lol:
    @Rafał
    Też mam jeszcze taką karteczkę, tyle że ze strzałeczkami, o których wczoraj pisałem :-)
    Prawdopodobnie najlepszy Admin na tym portalu z nickiem na "eS"
    Mogłem być majtkiem na twojej łajbie, a jestem kapitanem na swojej tratwie
    CZYTAJ TO
  • Awatar użytkownika
    Gruszmen
    Moderator globalny
    Moderator globalny
    Posty: 7775
    Rejestracja: 09 lip 2010, 19:17
    Medale: 10
    Reputacja: 33
    Imię: Sebastian
    Hobby: kupowanie mang
    Samochód: Opel Omega B FL 3.2 V6
    Lokalizacja: Pyrlandia
    :
    Barkowice 2017 Więcbork 2016 Szczyrk 2015 Bieliszów 2014 T.U. Regular Races
    DAKAR WIMP WIMP
    Polubił: 1583
    Otrzymanych polubień: 1841

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Gruszmen » 27 lis 2014, 13:12

    Też, gdzieś mam tę karteczkę. Poszukam w sobotę i wrzucę bo sam jestem ciekaw co tam jest pozaznaczane. Po zdaniu nawet nie sprawdzałem, liczyło się tylko to że egzamin zaliczony.
  • Awatar użytkownika
    Courius
    Posty: 6256
    Rejestracja: 28 sie 2010, 1:03
    Medale: 11
    Reputacja: 40
    Nick w TDU: CouriusPL
    Nick w TDU2: CouriusPL
    uPlay: CouriusPL
    Steam ID: CouriusPL
    Lokalizacja: Polska, Nakło Śląskie
    :
    Barkowice 2017 Szczyrk 2015 Bieliszów 2014 DAKAR Mixed Mode PVP Summertime Endurance Event
    WIMP Grozokonkurs Endurance
    Polubił: 2879
    Otrzymanych polubień: 1590

    O jakiej porze roku zdawałeś/aś prawo jazdy

    autor: Courius » 27 lis 2014, 13:27

    No u mnie było tak samo :-)

    Obrazek

Odpowiedz Posty: 22

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

Przejdź do